.65
Świat, który siedzi przy stole i mnoży posiadanie nie zważając na człowieka, już wyczekuje na swoje zniszczenie. W pośpiechu i nieuchronności wydarzeń wykonuje przerażające czyny, aby przed odejściem zagarnąć niezmierzone bogactwa, przyjąć je do siebie, wypchać sobie kieszenie, zmiażdżyć ducha ludzkości, a potem zrzucić ze skarpy głos sumienia.
Nie znam przyszłości, ale jestem przekonany, że albo będzie przepełniona nowym wymiarem ducha, albo nie będzie jej wcale. W dzisiejszym świecie tylko nowy duch może przynieść nadzieję.