.List pierwszy
Pozdrawiam wszystkich wędrowców życia, zagubionych we własnej gęstwinie myśli i czynów, w błędach i trudach dnia splątanych. Pozdrawiam słabych i umęczonych bólem istnienia, zamkniętych w pułapce własnego umysłu, witam niewolników zepsucia i zatopionych w kąpieli grzechu, poszukuję wzrokiem użytkowników błędu i własnej naiwności, pozdrawiam uwiedzionych fałszywą nutą proroków i sparaliżowanych grzechem nieświadomości, wyczekuję opętanych i wiedzionych na łańcuchu drugiego człowieka, wybrańców, którzy upadli i potępionych, którzy nie powstali, zapraszam tych, co mi szklanki wody nie podali i tych, co schronienia odmówili, depczących przykazania i menadżerów prawdy oczekuję, kierowników przyjemności wyciągam z podziemia a sztukmistrzom mamony każę podejść bliżej. Gnijących w nędzy pozdrawiam, złamanych życiem pozdrawiam, opuszczonych przez własne dzieci pozdrawiam. Zaszytych w zakamarkach własnej duszy odszukuję i wyciągam z jaskiń mścicieli. Każdego niskiego i każdego wysokiego. Wskazuję palcem na zwycięzców teleturnieju życia, panów codzienności, światła i prawdy, idoli z marmuru, żelaza, styropianu i papieru, przywołuję myślą tych, co wyroki kreują, sędziów świata wzywam przed swoje oblicze. Krzyczę do donosicieli i tych, co niszczą spokój innego w imię małości własnej, budzę skrępowanych chciwością i porażką przygniecionych. Zwracam się do myślicieli i arystokratów ducha, do tych, co kształtują w polityce ludzką codzienność i do gwałcicieli ludzkich praw. Budzę każdego swoim głosem. Mówię do każdego człowieka.