.39

Wstałem sobie rano i przyszło mi na myśl, że niektórzy zastanawiają się kim jestem.
Jestem pułkownikiem i zrobię porządek.

Tymczasem siedzę wygodnie i słucham Mussorgskiego. To kawał dobrej muzyki. Dusza rosyjska w swojej rozległej przestrzeni ma w sobie coś z ducha szaleństwa, pewne zatracenie, pokorne przyporządkowanie się woli nadrzędnej, spuszczenie głowy, a w sercu ciche przyzwolenie do zniewolenia. Przy tym jednak jest nieprzewidywalna, i w każdej chwili może pojawić się w niej bunt, jakiś niepojęty pierwiastek, który w jednej chwili zmienia krajobraz rzeczywistości. Ten duch porusza się w górę i w dół, i jest niemy w tym swoim całkowitym uzależnieniu. Na przemian grają nim demony i bogowie i zdawałoby się, że tylko przypadek sprawia, w czyjej pozostaje mocy.

W najwyższym duchu nie ma przypadków.

Komentarze wyłączone.