.45
Na śniadanie dwa jajka i herbata. Potem godzina na dachu i zapoznanie się z sytuacją na froncie. Niepowstrzymanie zbliża się czas wznowienia walk. Właściciel strychu po pierwszym programowaniu nic nie mówi. Od rana robi porządki w drugim pokoju, ściera kurze, naprawia jakieś zaniedbania, nawet kolorami poukładał wszystkie podkoszulki. Jego dawne myślenie pewnie nie raz jeszcze da o sobie znać, ale ustanie w miarę kolejnych programowań.