.46

Chmury, ciężkie i nabrzmiałe macierzyństwem dla przyszłego urodzaju ziemi. Suną powolnym ruchem wzdłuż sklepienia. Zawieszone na niewidzialnej konstrukcji przestrzeni, trwają w wyczekiwaniu na ten właściwy sygnał, aby chwilę później zrzucić z siebie nagromadzony skarb. Woda oczyszcza ducha tego świata i przywraca mu dawne oblicze.

Komentarze wyłączone.