.94
Śniła mi się dziś metalowa krowa. Wielka taka. Miała czarne łaty w kształcie Ameryki Północnej. Krowa żarła zieloną trawę. Chciałem do niej podejść i zadać parę pytań z pakietu transcendentalnego. Zwyczajnie miałem ochotę pogadać z trawą, ale nagle w moją głowę wbił się dźwięk telefonu. Była druga w nocy, a telefon dzwonił jak opętany.