.173
Jestem jak wiatr, deszcz i brunatne chmury jednocześnie. Zaścieliłem sobą niebo i mam w dłoniach ciepłe kartofle. Jeśli zechce, to dorzucę jednym z nich aż do słońca. A wtedy nie zabraknie placków ziemniaczanych.
Jestem jak wiatr, deszcz i brunatne chmury jednocześnie. Zaścieliłem sobą niebo i mam w dłoniach ciepłe kartofle. Jeśli zechce, to dorzucę jednym z nich aż do słońca. A wtedy nie zabraknie placków ziemniaczanych.