.172
Ponieważ od rana źle się czuję i intuicyjnie odczuwam nadchodzące odejście, postanowiłem spisać swoją wolę w kwestii pochówku. Najbardziej to bym chciał, żeby oblano mnie czekoladą i złożono w krypcie w kształcie batonika w Zakładach Cukierniczych Wedla.
Jak nie da rady w ten sposób, to poproszę bym spoczął na wieki w szafie w spółdzielni.
Tej oskrobanej.