.41
Cały świat wstał rano z myślą, że nadchodzi kryzys globalny. Siedziałem na dachu i obserwowałem niebo wyglądające jak stary materac, z którego ktoś powyrywał kawałki waty. Siedziałem tak i pomyślałem sobie, że ludzka naiwność nie zna granic i podobnie jak nieskończone niebo, bardzo szybko zmienia krajobraz. Wystarczy podrzucić głupią myśl i po kłopocie. Łykają bzdury jak pelikany.