.71
Nadzieja niczym życiodajna rzeka użyźnia duszę, ukwieca ją w wyczekiwaniu. Jednak w całym swoim dobrodziejstwie, jest płochliwa niczym zatrwożony ptak. Po tym, gdy zabiera nas wysoko, ponad strzeliste wierzchołki, kiedy już syci nas nieustannie i staje się domownikiem, to wtedy wystarczy, aby poruszył się tylko jeden kamyk, niewielki i niepozorny, aby ruszyła lawina rozpaczy, tratująca wszystko na swojej drodze. Ten niepowstrzymany pochód zwątpienia zaczernia ludzkiego ducha, a ten, sparaliżowany i splątany bezwładem, pozbawiony nadziei, oczekuje już tylko na zagładę.
My ludzie, powinniśmy uważać, aby w nierozważnym akcie nie podrzucać innym kamieni.