.179
18 sie 2010Niestety, ale mój życiorys wyczerpał się w tejże rzeczywistości, co krótko mówiąc znaczy tyle, że spadam.
Chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy traktowali z odpowiednim, czytelniczym dystansem moje niekiedy buńczuczne wypowiedzi. Wiadomym jest, iż literatura winna służyć jako narzędzie do prowokacji, jako element inspirujący, który swoją iskrą twórczą rozpala wyobraźnię i inspiruje do aktywności.
Zatem prawda jest taka, że ja istnieję jedynie w świecie imaginacji, ale jest to przestrzeń pełna kreacji i buntu przeciwko wszystkim leniom zalegającym w realnej rzeczywistości
Mam nadzieję, że unikając zaparcia intelektualnego udało mi się coś zmienić w małym świecie i niektórzy z Was być może nawet nieźle się przy tym ubawili.
A tak przy okazji, to już wkrótce w tym miejscu, pojawi się nowy bohater literacki i wierzę, że będzie bardziej barwną i skuteczną mentalnie postacią.
To wywalam ze swojego pułkownikowskiego świata. Nar.