Archiwum z miesiąca: Grudzień, 2008

.28

31 gru 2008

Nakazałem właścicielowi strychu wielkie sprzątanie drugiego pokoju. Siedzi w nim od rana i pod czujnym okiem adiutanta, segreguje swoją przeszłość. Na początku pozbierał wszystkie zbędne rzeczy do trzech dużych worków i wyrzucił je na śmietnik. Potem starannie oddzielił brudne ubrania od czystych i rozpoczął pranie. Wyrzuciliśmy starą, elektryczną maszynę do pisania, płetwy bez zapięć, pożółkłe gazety, dziwne papiery urzędowe, żelazko, metalowe wieszaki, album o rybach morza czerwonego, szafkę na bieliznę, dwie lampy, jedną ze szklanym kloszem a drugą w metalowej oprawce, pozbyliśmy się płyt dvd, torby podróżnej i walizki bez jednego kółka, opróżniliśmy szuflady ze zbędnych okruchów życiorysu, potem udaliśmy się do piwnicy, aby wymienić wszystkie żarówki, w których świetle ujrzałem stertę kartofli połączonych krwiobiegiem kłączy, oplatających małe, brązowe kamienie siecią białych odrostów, jedna ze ścian dźwigała słoiki ze zdobyczami pamięci, a z sufitu zwisały kiście pajęczyn, tańczące w naszych oddechach. Mój cień rozproszył niewidzialne i to, co do tej pory pozostawało ukryte, teraz wypełzło z czeluści podziemi.

Potem zjedliśmy podwójną porcję klusek ziemniaczanych z peklowaną śliwką, którą znalazłem na półce w piwnicy.

.27

30 gru 2008

Postanowiłem zmienić podłogę. Wywalę ją.
Nie będzie mi podłoga definiowała świata.

.26

28 gru 2008

Znowu dzwonił tata właściciela strychu.
- Cześć synu – przywitał się, gdy podniosłem słuchawkę. Na parapecie za oknem usiadła mewa i jednocześnie pomyślałem sobie, że to miłe, gdy ktoś nazywa cię synem.
- Cześć tato.
- Dziś jest piątek i może przyjechałbyś jutro i położył kafelki w kuchni, taki pasek nad kuchenką, bo te, co ja położyłem zaczęły odpadać. Mama się ucieszy.
- Ale dziś jest niedziela tato.
- Poważnie?
- Tak tato, poza tym ja nie potrafię kłaść kafelek.
- Trudno. Będę kończył synu, jadę grać do kościoła. Dziś jest niedziela.
- Dobrze.
- Módl się synu.
- Będę się modlił tato – zauważyłem, że mewa szarpnęła skrzydłami i odleciała.
- I pamiętaj, że wisisz mi kasę, trzysta złotych.
- Tak, pamiętam, oddam po wypłacie.
- W porządku, na razie synu, muszę lecieć – powiedział i się rozłączył.

.25

28 gru 2008

Odkąd pojawiłem się w Kwaterze Głównej, w ogóle nie wychodzę. Czasami tylko przesiaduję na dachu i patrzę na świat. Właściciel strychu nabawił się jakiegoś dziwnego przyzwyczajenia i też wychodzi na dach, tylko nie wiem po co. Trzeba przyznać, że jestem z niego zadowolony. Gotuje codziennie makaron i nie ogląda telewizji. Zresztą sam mu zabroniłem. Często słuchamy Beethovena, a po pracy widzę go jak czyta książki, tylko nie wiem jakie. Mój adiutant zrobił pranie i teraz skarpetki suszą się w drugim pokoju. Lubię swojego adiutanta, pomimo że często ponosi go agresja.

Właściciel strychu chyba ma jakieś problemy ze swoją dziewczyną, ponieważ ostatnio jest ciągle smutny.
Miłość jest ogrodem, po którym należy spacerować z radością.
Kocham słoneczniki.

.24

27 gru 2008

Mam nadzieję, że zdajecie sobie sprawę z tego, iż wszyscy energetyzujemy system, który jest oszustwem, niesprawiedliwością a naszą największą głupotą jest fakt, że albo udajemy niewiedzę, albo się boimy, albo nie wierzymy, że może być inaczej.

Może być inaczej.
Dlatego jestem.

.23

27 gru 2008

Na świecie jest cała masa kłamstwa. Kłamstwa produkują inni ludzie, aby zasłonić swoje prawdziwe oblicze. Prawdziwe oblicze jest problemem dla właścicieli oblicz, ponieważ ich układ duchowy nie akceptuje prawdy, która zawiera w sobie prawdę o ich obliczach. Oblicze w kłamstwie świeci. Nie jest to jednak światło, które służy innym ludziom. Inni ludzie kochają światło i w tym pragnieniu bardzo łatwo spijają światło, które nie jest światłem, tylko kłamstwem, które świeci. Kłamstwo, które świeci potrzebuje mnóstwo energii, która służy temu, aby zamaskować prawdę, w tym celu angażuje się inne układy duchowe, aby swoją energię spożytkowały na ochronę kłamstwa. Układ duchowy, który zasila kłamstwo, poprzez wymianę swojej energii na materię, jest prostytucją. Prostytucja w układzie duchowym to zjawisko, które powoduje upadek całego systemu duchowego, dlatego układy duchowe, sprzedające swoja energię, muszą się zmienić, albo zostaną pominięte w idealnym systemie duchowym, który zostanie zbudowany na prawdzie.

Kto jest kim.
Ja jestem bez skarpet. Podłoga ma zimną, obcą powierzchnię.

.22

27 gru 2008

Dzwonił tata właściciela strychu. Odebrałem telefon.
- Kwatera Główna – powiedziałem i nieco obniżyłem głos – Pułkownik przy telefonie.
- Cześć synu – odezwał się sympatyczny głos – Wszystko w porządku?
- Hm. Dzień dobry. Tu pułkownik – powtórzyłem.
- Tak synu, dobrze, przyszło do ciebie pismo z urzędu skarbowego, przeczytać?
- Tak. Czytaj tato.
- W związku z nieprawidłowościami w zeznaniu skarbowym wzywa się obywatela do obowiązkowego stawiennictwa w urzędzie w pokoju 212. Może synu pojedziesz?
- Dobrze pojadę.
- To dobrze. Ludzie umierają synu.
- Tak tato. Wiem.
- To dobrze. Zbieram na nowe organy. Elektroniczne.
- To dobrze tato. Ile ci brakuje?
- Jeszcze dwa pogrzeby i uzbieram całość.
- To w porządku.
- Tak. Odwiedzaj matkę częściej.
- Będę odwiedzał częściej.
- No dobra. To na razie synu – usłyszałem chrząknięcie – Idę spać. Chyba mam zdarte gardło od śpiewania.
- Dobranoc – powiedziałem i usłyszałem długi, wibrujący ton w słuchawce.

.21

27 gru 2008

Kiedy tak obserwuję świat, to nie potrafię odgonić wrażenia, że to kukiełkowy teatr splątany naiwnością. Dekoracje produkuje telewizja, dialogi pisze opinia publiczna a role rozpisuje ktoś za kurtyną.

Przedstawienie trwa.
Czy już wszyscy mają ponumerowane bilety?

.20

26 gru 2008

Drugie prawo zachowania energii w duszy brzmi mniej więcej tak:

Energia dwóch układów duchowych, nigdy nie pozostaje niezależna i jako taka wzajemnie się uzupełnia i zasila, wypełnia opuszczone przestrzenie i oczyszcza niedrożne kanały, ciągle dąży do kontaktu poprzez niepowstrzymaną wymianę, w nieustannej wędrówce, we wzajemnym przyciąganiu się i jest to możliwe, ponieważ układy duchowe potrafią się komunikować, nawet bez wiedzy i woli nośnika materialnego. Układ duchowy zawsze dąży do doskonałości. Mniej doskonały poszukuje bardziej doskonałego, i kiedy dwa nierówne układy spotykają się, następuje niewidzialny kontakt. Układy duchowe dążą przede wszystkim do połączenia się w większe skupiska energii i dlatego naturalne jest ich wiązanie się w coraz to większe układy, aż do całkowitego zjednoczenia się w jeden potężny system duchowy.

Niestety nośnik materialny podlega prawu zachowania woli, co niesamowicie komplikuje sytuację na świecie, ale o tym napiszę później.

.19

26 gru 2008

Pomyślałem sobie, że ciekawe jakbyście zareagowali, gdyby teraz ktoś zdradził Wam tajemnicę tego świata, gdyby ominął wszelkie procedury, machnął ręką na przysięgi, wzruszył ramionami na to, co zapisane w księdze końca i co jest szyfrem przeznaczenia, hm, gdyby tylko ten ktoś stał teraz przede mną, to wierzcie mi, że nie czekałbym długo, tylko pogonił go, aby ujawnił wszystko, tym bardziej, że Wasz dalszy los jest już ze mną związany i nie ma możliwości, abym zniknął przed Wami. Przyznam też, że tęsknię za swoim dawnym życiem i nie chce mi się tu siedzieć jak pajac.

Adiutant nadal śpi, siedzę bez skarpet i obserwuję małą muchę na ścianie. Nie wiem dlaczego, ale ta mucha nie mówi.

Właściciela strychu wysłałem po jajka. Po wczorajszej rozmowie milczy i nie odzywa się do nikogo. Zabroniłem mu oglądać telewizję, więc rano próbował czytać książkę, potem włączył Bacha i długo wpatrywał się w poszarpaną linię horyzontu za oknem. To znak, że właśnie rozpoczął się proces narodzin.