Archiwum z miesiąca: Czerwiec, 2009

.115

28 cze 2009

Bez mądrości jakiekolwiek analizowanie ludzkiej tkanki nie ma sensu. W teoriopoznawczej wędrówce, człowiek stworzył liczne gmachy tłumaczące zawiłości naszego istnienia, powstały pomniki rozumu i wiedzy, jednak pominięcie w nich miłości i jej wpływu na rzeczywistość, jest bezdyskusyjnym dowodem na ignorancję i głupotę. Nastał więc czas, aby spalić te budowle i traktować je niczym intelektualną przygodę, niech staną się dowodem na to, że jesteśmy istotami omylnymi, a na pewno ma to miejsce wtedy, gdy działamy z pominięciem obecności ducha w nas samych i w nieskończoności.

.114

27 cze 2009

A może coś się zmieniło?

.113

26 cze 2009

Coś się dzieje?

.112

16 cze 2009

Na świecie są tylko dwa podziały.
Dobro i zło.
Z nich rodzi się mądrość i głupota.

Wszystkie pozostałe twory są przetworzeniem, zaczernieniem, zmanipulowaniem, kłamstwem, obłudą i cwaniactwem tych, których zasila zło.

.111

7 cze 2009

Kierownik Podziemnego Syndykatu Wyobraźni zwrócił się do mnie w kwestii programowania. Chcą, abym napisał schemat ideowy. Nie wiem. Zastanawiam się, czy dam radę.

Podziemny Syndykat Wyobraźni to jedna z najpotężniejszych organizacji w świecie duchowym.

.110

5 cze 2009

Poza tym przypomniało mi się, że idą barany przez las i szumią.
I że lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.

I że komu w drogę, temu siekiera w plecy.

I że jak się komuś nie podoba, to zawsze może się oprotestować.

Albo zniknąć.

.109

2 cze 2009

W nocy przypomniało mi się, że miałem rozważyć powrót do domu. Usiadłem na łóżku. Panująca ciemność spijała resztki światła. Poszedłem do kuchni, gdzie pomiędzy stertą brudnych naczyń znalazłem kubek. Bardzo chciało mi się pić. Odkręciłem kran, jednak z jego wąskiego gardła usłyszałem tylko mało wyraźny syk. Nie było wody. Trudno. Wróciłem na łóżko. Położyłem się i resztę nocy spędziłem na nasłuchiwaniu.

Słuchałem ludzkich snów, a ich treść ostatecznie  zdecydowała,  że postanowiłem zostać.