.120

16 lip 2009

Zebrałem się w sobie, spiąłem wewnętrznie i niezwłocznie wyszedłem się przejść. Nie żebym miał w tym szczególną potrzebę. Nic z tych rzeczy. Po prostu postanowiłem robić to, na co nie mam ochoty, aby odwrócić w sobie bieg wydarzeń, czyli niejako pokłóciłem się sam ze sobą. I tak wędrując po świeżo rozebranym chodniku, zastanawiałem się, na ile we mnie jest mnie właściwego, a na ile konstytuuje mnie materia, która nie przynależy integralnie do mnie jako całości. Zdzierałem z siebie kolejne warstwy siebie i po niedługim czasie zostałem nagi. Oczywiście była to nagość w sensie wewnętrznym i nie pozostała przez nikogo zauważona, więc śmiało mogłem chodzić dalej po świecie.

| Komentarze są wyłączone

.119

15 lip 2009

Obserwuję świat. Zewsząd napływają ludzie, różnorodni, w kalejdoskopie kolorów, kształtów, wzorów i ubrań, wektory ich wędrówek przecinają się niczym pradawne szlaki handlowe, ta mozaika twarzy żyje swoim tymczasowym rytmem, oddala się i przybliża, zderzenia międzyludzkie wymuszają interakcje i przeciwdziałania, te z kolei następne i kolejne, jak szyfr, jak wzorzysty dywan globalnego życia, każdy z tych ludzi niesie w swoim umyśle zestaw twierdzeń, wątpliwości, pytań i odpowiedzi, ścierają się poglądy, antagonizują, ogniskują spojrzenia, któż z nich jest najbliższy prawdzie, czy w ogóle prawda jest dla nich zbiorem przyczyn, dla których przenikają swoje wnętrze i czy w ogóle to czynią, a może według nich prawda ma miejsce wtedy, gdy zaczynają mówić o sobie, cokolwiek nie uczynią, czegokolwiek nie powiedzą, to i tak jest to bez znaczenia, czy w sensie bytowym wpływa to na ich położenie, na te bezwładne i nie oprotestowane drganie w świecie, albo czy ujmuje im co nieco z ich twarzy, sytych i zadbanych, czystych w oddechu i skupionych na zaspokajaniu pierwotnych potrzeb, albo jednak nie, więc może funkcjonują w mikroświatach pokoju i miłości, tylko w niechęci i w ociąganiu, nie kwapią się, aby podzielić się tym z innymi. Są wszędzie. Ta ożywiona duchem materia kotłuje się i spina, wręcz krzyczy w niemym ścisku, gęstnieje i rozprasza się, w niepowstrzymanym wirze, jak magma, jak wulkaniczna lawa istnień, toaleta, odprawa, kawa i papierosowy dym, telefony, zegarki, rozedrgane części ciała, słowa i dźwięki, gesty i pocałunki, łzy, gniew i pośpiech, ta kondensacja emocji jest niczym inscenizacja, jak spektakl i widowisko, ale nagle pustka, rozchodzą się, znikają, przenoszą swoje światy na inne kontynenty, do odległych miast, do swoich biurek i łóżek, wchłaniani przez ociężałe grzbiety samolotów, znikają, by zaraz potem pojawić się ponownie, w innym punkcie, witani i przeklinani.

| Komentarze są wyłączone

.118

5 lip 2009

Jak umrę, to pochowajcie mnie na przejściu dla pieszych.

| Komentarze są wyłączone

.117

5 lip 2009

Coś bym wam powiedział, ale nie chce mi się gadać.

| Komentarze są wyłączone

.116

5 lip 2009

No i co teraz działamy?

| Komentarze są wyłączone

.115

28 cze 2009

Bez mądrości jakiekolwiek analizowanie ludzkiej tkanki nie ma sensu. W teoriopoznawczej wędrówce, człowiek stworzył liczne gmachy tłumaczące zawiłości naszego istnienia, powstały pomniki rozumu i wiedzy, jednak pominięcie w nich miłości i jej wpływu na rzeczywistość, jest bezdyskusyjnym dowodem na ignorancję i głupotę. Nastał więc czas, aby spalić te budowle i traktować je niczym intelektualną przygodę, niech staną się dowodem na to, że jesteśmy istotami omylnymi, a na pewno ma to miejsce wtedy, gdy działamy z pominięciem obecności ducha w nas samych i w nieskończoności.

| Komentarze są wyłączone

.114

27 cze 2009

A może coś się zmieniło?

| Komentarze są wyłączone

.113

26 cze 2009

Coś się dzieje?

| Komentarze są wyłączone

.112

16 cze 2009

Na świecie są tylko dwa podziały.
Dobro i zło.
Z nich rodzi się mądrość i głupota.

Wszystkie pozostałe twory są przetworzeniem, zaczernieniem, zmanipulowaniem, kłamstwem, obłudą i cwaniactwem tych, których zasila zło.

| Komentarze są wyłączone

.111

7 cze 2009

Kierownik Podziemnego Syndykatu Wyobraźni zwrócił się do mnie w kwestii programowania. Chcą, abym napisał schemat ideowy. Nie wiem. Zastanawiam się, czy dam radę.

Podziemny Syndykat Wyobraźni to jedna z najpotężniejszych organizacji w świecie duchowym.

| Komentarze są wyłączone